Telewizja przyszłości odchodzi do lamusa?
Studio technologii

Telewizja przyszłości odchodzi do lamusa?

Przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją telewizorów, w zasadzie od początku istnienia odbiorników, próbowały przyciągnąć do siebie klientów wprowadzaniem nowinek technologicznych w ich produktach. Przenosząc się wstecz, można jako przykład przedstawić tu pilot do telewizora, późniejsze pojawienie się coraz lepszych systemów audio, w końcu telewizji kolorowej, aż do produkcji ekranów LCD i wyświetlaczy plazmowych.

W pewnym momencie jednak rynek zaczął się nasycać, a konstruktorzy przenieśli rywalizację, na poziom dążenia do osiągania coraz lepszych kontrastów, czy oddawania barw. Przełom nastąpił pod koniec poprzedniej dekady, a jego symbolem stał się film „Avatar” J. Camerona.
Mowa tu oczywiście o technologii 3D, którą kina, jak i producenci telewizorów, od razu podchwycili.

Jak działa technologia 3D?
Człowiek w codziennym życiu widzi przestrzeń i głębię dzięki temu, iż jedno nasze oko, jest delikatnie oddalone od drugiego. Z tej przyczyny obraz docierający do mózgu różni się, co umożliwia widzenie przestrzenne. By symulować to złudzenie, zdecydowano się na zastosowanie technologii polegającej na dzieleniu obrazu i „wysyłanie” innych obrazów do lewego i prawego oka. W trakcie raczkowania 3D służyły do tego okulary o różnych barwach szkiełek (które w latach 90. były popularnym dodatkiem do czasopism), później zastąpiły je okulary polaryzacyjne. Dzięki tym zabiegom obraz trafiający do lewego oka, różnił się delikatnie od tego w prawym, co wywoływało wrażenie głębi.

Co pogrzebało obraz trójwymiarowy?

Wraz z pojawianiem się kolejnych produkcji w 3D, konstruktorzy próbowali dopracować funkcję, starając się stworzyć z niej dodatek, który przyciągnie klientów do zakupu nowego telewizora danej firmy. Razem z nastaniem akcji marketingowej konsumenci potrafili dopłacić nierzadko tysiące złotych za upragniony model TV, tylko po to, by mieć słynną funkcję trójwymiarowego obrazu.
Wraz z upływem czasu, zaczęły pojawiać się kolejne problemy związane z tą technologią. Okazało się, że część osób (z racji choćby problemów z widzeniem) nie może oglądać takich filmów, u niektórych wywoływały one bóle głowy, a stacje telewizyjne nie prowadziły transmisji w tej technologii.

Z tego powodu telewizory zakupione kilka lat wcześniej, co prawda spełniały swoje zadanie jako wyświetlacz obrazu, ale nie jako wyświetlacz telewizji trójwymiarowej, gdyż po prostu nie miały co wyświetlać. Próby emisji prowadziło BBC i SKY, ale zainteresowanie ich programami było wręcz nikłe.

Efektem wyżej wymienionych zawirowań było wycofanie się telewizji komercyjnych z realizacji takich projektów, a za nimi poszli najwięksi producenci branży. W roku 2016 zrobił to Samsung, rok później jego śladami pokierował się LG. Na rok 2017 technologia, która na lata miała odmienić rynek telewizji, po prostu przestała być produkowana, przez wszystkich liczących się producentów.

Inne płaszczyzny rywalizacji
Tak jak wspomniano na początku artykułu, producenci zawsze musieli rywalizować między sobą na płaszczyźnie technologicznej. W momencie wyczerpania się rozwoju tej funkcji widać zmianę trendów na funkcje sterowania urządzeniem (Smart, sterowanie głosem, gestami), możliwości czerpania filmów i seriali z wypożyczalni on-line. Ta część pojedynku jest jednak relatywnie tania w prowadzeniu, gdyż polega na dopisaniu odpowiednich linii kodu w oprogramowaniu telewizora. Najdroższym zawsze jest wdrażanie całkiem nowych technologii, a tu liczba pomysłów jest obecnie na wyczerpaniu.

Rozmiary wyświetlaczy osiągnęły już wszystko, co niezbędne do użytku domowego, stąd próbuje się wprowadzić wśród klientów trend zakupu telewizorów z rozdzielczością Ultra High Definition (4K, czy nawet 8K). Problemem jednak znowu staje się przepaść technologiczna, jaka dzieli możliwości matryc odbiorników, a realizację programów, jakie można na nich oglądać. Kupowanie odbiornika droższego niekiedy kilka razy, od zamiennika z gorszą rozdzielczością, mija się często z celem, gdyż i jeden i drugi zapewnią nam praktycznie ten sam obraz. Najnowsze konsole próbują dostosowywać się do nowych standardów, jednak eksperci zgodnie twierdzą, iż rozdrobnienie pikseli jest już na tyle duże, że dla ludzkiego oka wręcz niezauważalne.

Artykuł przygotował system rezerwacji online

Patrząc na powyższe zagadnienia, nietrudno się zdziwić, gdy słyszy się o rosnącej popularności projektorów. Dzięki nim możemy wyświetlić obraz, praktycznie dowolnej wielkości, w dowolnym miejscu i czasie. Wiele osób decyduje się obecnie na nie, zamiast telewizora. Są to szczególnie ludzie, którzy i tak korzystaliby z niego do oglądanie filmów, więc funkcje oferowane przez rzutnik są dla nich w pełni wystarczające.

Podsumowując, rynek TV znowu popełnił błąd, który ochoczo kupili klienci. Tak samo było z technologiami HD-DVD, LaserDisc, które po wielkich zapowiedziach, nie osiągnęły żadnego sukcesu i umarły śmiercią naturalną. Jednakże konsumenci kupili nowe telewizory, producenci je sprzedali i zarobili i tak rynek przetrwał kolejne kilka lat. Cóż, pozostaje więc w tym miejscu postawić pytanie, jaką następną technologię przyszłości zaproponują nam sprzedawcy TV?

Post Comment